Izba Pamięci Tadeusza Piotra Potworowskiego

Projekt finansowany przez Fundację Banku Zachodniego WBK S.A. z Programu Bank Ambitnej Młodzieży
Biograficzna baza osób zasłużonych dla kultury i historii regionu, upamiętniająca bohaterów naszych czasów
Powrót do strony głównej >>>


Ignacy Stefaniak



W 1881 r. właścicielem majątku ziemskiego w Hanulinie był Niemiec Julins Kirscher, a w latach międzywojennych pan Ignacy Stefaniak, któremu chciałabym poświęcić swoją pracę.

Na początek, opowiem o dworku, w którym mieszkał wspomniany wyżej dziedzic. Dworek zbudowany został na przełomie XIX i XX wieku, posiada on, pewne cechy stylu klasycystycznego. Jest to budowla piętrowa, pokryta czterospadowym dachem. Na dachu usytuowano symetrycznie trójkątne wstawki. Z zachodniej i południowej strony znajdują się tarasy. Wszystkie okna umieszczone są symetrycznie. Do głównego wejścia wiodą szerokie schody. Za tym okazałym pałacykiem znajduje się piękny park, w którym o tej porze roku rośnie wiele okazałych drzew i krzewów. Ignacy Stefaniak był dziedzicem naszej malowniczej wsi Hanulin. Rządził tu w latach międzywojennych, około 1945 roku. Miał żonę i dwie córki: Zofię i Hannę. Zofia wyszła za mąż za syna dziedzica sąsiedniej wsi i od jej imienia powstała nazwa miejscowości Zosin. Nasza osada przyjęła nazwę od drugiej córki Hanny. Pan Ignacy był zwykłym człowiekiem, hodował zwierzęta, razem z żoną prowadzili piękny ogród pełen kwiatów, warzyw i drzew owocowych. Byli zwykłą przeciętną rodziną. Dziedzic wiedział, że ludziom mieszkającym w Hanulinie się nie „przelewało”, dlatego zatrudniał tyle osób do pomocy, ile tylko mógł. Mój świętej pamięci dziadek osobiście pomagał uprawiać ziemię panu Ignacemu. Oprócz prowadzenia gospodarstwa rolnego, zajmował się również wytwarzaniem serów i suszeniem owoców na zimę. Do dziś znajdują się tutaj ruiny: suszarni, wytwórni serów, stodoły i stajni. Na terenie Hanulina znajduje się jeszcze 5 stawów, w których Pan Stefaniak hodował ryby – karpie królewskie.

Ignacy Stefaniak był bardzo dobrym człowiekiem. Starsi ludzie pracujący u niego wspominają go, jako człowieka: wyrozumiałego, współczującego i chętnie pomagającego każdemu w potrzebie. Gdy wybuchła wojna dziedzic wraz z rodziną wyjechali, aby chronić swoje życie. Gdzie spędzili resztę życia nie wiadomo. Nie powrócili już po wojnie. Dworek i cały dobytek zajęło państwo. W chwili obecnej pałacyk zamieszkują zwykli ludzie. Parę lat temu odnalazł się praprawnuk dziedzica, który jest emerytowanym wojskowym, zamieszkującym w okolicach Poznania.

Zdjęcie: Dworek w Hanulinie

Bibliografia: http://www.kepnosocjum.pl

Przygtowała: Katarzyna Zawodna


Copyright © by Powiatowa Biblioteka Publiczna w Kępnie 2011